22-10-2019, imieniny dzisiaj obchodza: Halki, Filipa, Przybyslawa


                                                        Chcesz się podzielić czymś z naszymi czytelnikami ?? Zadzwoń 516 955-325


 

 

Sławni w Koszalinie - MAGDALENA STUŻYŃSKA
Sławni w Koszalinie - MAGDALENA STUŻYŃSKA

Magda od wielu  lat związana była z Państwem Machulskimi przy Teatrze OCHOTA w Warszawie. Chociaż urodziła się w Giżycku, jednak od najmłodszych lat mieszka w stolicy. W wieku 15 lat wystąpiła w spektaklu teatralnym Eksperyment w reżyserii Haliny Machulskiej. Jej debiut filmowy to  „Brama do raju” w reżyserii Ryszarda Mocha. Zagrała tam narkomankę. Od 1999 r. występuje w warszawskim Teatrze Kwadrat. Jest żoną  Łukasza Brauera i matką dwóch synów Brunona i Gustawa.

 



   W okresie największej popularności dzięki serialowi „ZŁOTOPOLSCY”, gdzie zagrała rolę przesympatycznej Marcysi, przyjechała do Koszalina. Powitałem ją na dworcu PKP. Mała, chudziuteńka, prawie nie podobna do pulchnej w serialu Marcysi. Z dużym plecakiem na stelażu, ledwie wysiadła z wagonu. Od pierwszej chwili serdeczna, przyjacielska i uśmiechnięta, robiła wrażenie, że zna się ją od wieków. Była przerażona, bo nigdy dotąd nie uczestniczyła w indywidualnych spotkaniach z widzami. Uspokoiłem ją, zapewniając, że będę przy niej w każdej sytuacji.

 



     Pierwsze spotkanie z młodzieżą kołobrzeskiego Liceum Pielęgniarskiego. Pełna sala młodzieży. Pamiętając o Jej obawach, starałem się poprowadzić spotkanie zadając Magdzie dużo pytań. Odpowiadała bezbłędnie, nawet zaśpiewała /a głos ma fantastyczny/. Nie wyszło to dla mnie na dobre, bo po spotkaniu podeszła do mnie nauczycielka tego liceum z pretensjami, że mało dałem pola do popisu młodzieży. I tak bywa, przyjąłem uwagi z pokorą, przepraszając.


     Lody zostały przełamane. Między spotkaniami, przebywaliśmy w moim domu. Tutaj Magda zaprzyjaźniła się z moim synem, a ponieważ jest niesamowitą śmieszką a syn dowcipnisiem i humorystą, czas minął na gromkim śmiechu i radości. Magda nawet głośno powiedziała: cyt. Gdybym nie była mężatką, wyszła bym za Kamilka. Kamil na to:  przecież są rozwody!!! - Ja jednak zostanę przy Łukaszu - odpowiedziała. Razem spędzili wiele chwil nie tylko w Koszalinie, ale i spacerując po plaży w Mielnie. A był to rok 2001. Piszę dlatego, ponieważ syna Brunona, Magda urodziła w 2005 roku. 

 

    

                                                       

     Spotkania w szkołach przebiegły znakomicie. W szkole nr 7 uczniowie przygotowali specjalną scenografię, której głównymi elementami, były malowane przez uczniów portrety Magdy. Wtedy Magda powiedziała: Nie spodziewałam się, że bezpośrednie spotkania z młodzieżą, dorosłymi mogą być tak satysfakcjonujące, dziękuje Panie Januszu.  Niesamowite wrażenie na Magdzie zrobiło spotkanie w Domu Pomocy Społecznej w Cetuniu. Do końca życia nie zapomnę tych ludzi, chciałabym każdą tych osób przytulić i każdej pomóc - powiedziała. Odjechała do Warszawy zadowolona, z zapewnieniem, że do Koszalina wróci, bo to wspaniali ludzie i wspaniałe miasto.


     Z  Prezesem Stowarzyszenie Teatru Propozycji „Dialog” Panem  Gutkowskim, organizowaliśmy dla młodzieży przez dwa lata Studium wiedzy o teatrze i interpretacji żywego słowa. Nieoficjalnym Dziekanem był znakomity Wojciech Siemion, a wykładowcami znani ludzie teatru m.in. Olgierd Łukaszewicz, Barbara Wrzesińska, Jerzy Zelnik, Emilia Krakowska, Wojciech Malajkat. Młodzież poprosiła, aby jednym z wykładowców był ktoś z młodego pokolenia artystów. Oczywiście zaprosiłem Magdę Stużyńską, gdyż Ona przy Teatrze Ochoty prowadziła podobne zajęcia. Jak zwykle umówiliśmy się telefonicznie, ustaliliśmy datę przyjazdu i program pobytu. Ale Magda /nieco roztrzepana/ pomyliła sobotę z niedzielą. I na trzy dni przed Jej przyjazdem „schody”. Telefon od Magdy: Panie Januszu!!! Co zrobić??? Ja w sobotę do 11-tej mam ważną próbę teatrze - muszę na niej być, generalna, a patrzę w kalendarz i notatki, że od 12-tej mam mieć u Pana zajęcia z młodzieżą natomiast  wieczorem spotkanie w Teatrze Dialog!!!


     Rzeczywiście sytuacja nie do pozazdroszczenia, tym bardziej, że młodzież na Studium dojeżdża z okolic, a zapowiedź wieczornego spotkania w Dialogu i zaproszenia już dawno rozesłane. Znając  możliwości organizacyjne Pana Gutkowskiego, dzwonię do Niego. On ze stoickim spokojem odpowiada: Nie będzie źle, mam kierowcę w Warszawie, który wraca ze stolicy w sobotę rano, podjedzie pod teatr o 11-tej i przywiezie Panią Magdę, zdąży na wieczorne spotkanie. Natomiast Pani Stasia /to serce i duch Dialogu od lat/ powiadomi młodzież, że spotkania studyjne odbędą się w niedzielę dwukrotnie.


     I tak się stało. Koszalińska publiczność przyjęła Magdę bardzo gorąco i serdecznie. Ona natomiast dała z siebie wszystko łącznie z piosenkami. Brawa, brawa, brawa na stojąco, a w niedzielę po dwukrotnych zajęciach z młodzieżą /były dwie grupy seminaryjne/ zmęczona, ale zadowolona wróciła do Warszawy.

 


 

Jest zauroczona Koszalinem i zapewne wróci jak tylko pozwoli jej czas i obowiązki rodzinne. OBIECAŁA.

 

Tekst Janusz Pietrzykowski

Zdjęcia :archiwum pryw.



paris_, 25-06-2012, odsłon: 4209

Komentarze
widz
11-09-2012, 19:00:44
Szkoda,że związała się z kabaretem i to niewielkich lotów.Dała wiele satysfakcji w odtwarzanych rolach- TERAZ KLAPA-jest mierna - sztampa kabaretowa -MARCYSIU WRÓĆ NA SWOJE MIEJSCE W TEATRZE I TELEWIZJI.
Dodaj komentarz
Twoje imie i nazwisko:

Wpisz komentarz:


Przepisz kod zabezpieczający:



 

 

 

Szukaj:
Gdzie kupujesz ubrania?
W galerii handlowej
Na bazarze
W sklepie z odzieżą na wagę
W innym miejscu
Nie kupuję ubrań
Za pomocą internetu

Wyniki