12-12-2017, imieniny dzisiaj obchodza: Joanna, Aleksandra, Dagmara


                                                        Chcesz się podzielić czymś z naszymi czytelnikami ?? Zadzwoń 516 955-325


 

 

Sławni w Koszalinie - malarka Stanisława Sierant
Sławni w Koszalinie - malarka Stanisława Sierant

Jedną  z najbardziej płodnych (nie mówię o dzieciach choć dzięki Boskiej pomocy i męża - ma cudowne jest wspaniałą matka i jeszcze wspanialszą babcią) a więc znaną, popularną i niesamowicie ciekawą w twórczości malarką Człuchowa jest Stanisława Sierant.


Od lat 70-tych  umożliwia koszalinianom dostęp do swoich prac poprzez udział w wystawach indywidualnych i zbiorowych a ostatnio,  bardzo ściśle współpracuje z Koszalińskim Klubem Nauczycieli –Twórców oraz Oddziałem Koszalińskim Związku Plastyków Artystów Rzeczpospolitej Polski – sama jest członkiem Związku Artystów Plastyków.

 


OBRAZ  WOJTEK Nagroda na Ogólnopolskiej Wystawie w Dąbrowie Górniczej


Każdy , kto zetknął się  z Jej dziełami, bo też  ich wachlarz  OGROMNY, jest zauroczony i oczarowany. Na płótnach pozostawia ulotne piękno przyrody, bogatą paletę barw, delikatny  klimat a w portretach –przenikliwą obserwację przeniesioną na obraz poparty profesjonalizmem malarskim.


Ma ogromne SERCE- uczestniczy w wielu akcjach charytatywnych jak: w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy – przekazała 35 obrazów, na paczki  świąteczne dla dzieci przekazała 2 obrazy, na fundusz stypendialny dla młodzieży – 2 obrazy  czy też na „gwiazdkę z nieba” – 5 obrazów –łączna wartość tych artystycznych darów to 35 tysięcy zł .


Jest społecznicą z krwi i kości-szczególnie jeżeli ma do czynienia z dziećmi i młodzieżą. Współpracowała i współpracuje z Domem Dziecka w Wierzchowie, z Ośrodkiem Społeczno Wychowawczym w Człuchowie, uczestniczyła w cyklu imprez pn.”Ambasador kultury” w Koczale, Polnicy  Debrznie i Człuchowie .Wprowadza dzieci i młodzież w arkana sztuki plastycznej , udostępniając swoje atelier , Muzeum czy też salon w Miejskim Domu Kultury – oczywiście w Człuchowie. Wystaw połączonych z wernisażami nie sposób wyliczyć- a było ich dziesiątki- między innymi w Warszawie, Wrocławiu, Słupsku, Gorzowie, Bytowie. Chojnicach , Wałczu , Mistku ,w Człuchowie i  niezliczoną  ilość w Koszalinie. W latach siedemdziesiątych rozpoczęła współpracę WDK w Koszalinie a ściślej mówiąc  z  historykiem sztuki mgr Teresą Skórową..


Obecnie aktywnie uczestniczy w wystawach organizowanych przez Koszaliński Oddział ZPARP prowadzonym przez mgr Krystynę Wojtas.


Również za granicą prezentuje swój dorobek a przy tym i reklamę miasta Człuchów, Koszalin i Polskę .


Prace swoje prezentowała m.in.: w Niemczech- a konkretnie w Konstantz i Uslar – we Francji – Conches,  Aulnay osus Bois, w Instytucie Polskim w Paryżu- a także w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, na Tajwanie, w Szwecji, Szwajcarii i Bułgarii. Ależ tego było!!!


 -  Cykl" Cztery pory roku "jest powrotem do źródeł twórczości plastycznej artystki. Jakże ulotne piękno przyrody prezentuje artystka z dużym wyczuciem operuje swobodnie bogatą paletą barw, budując delikatnie klimat i nastrój chwili. Cudowne barwy jesieni zdają się zapowiadać szarość ,melancholię oraz zadumę i spokój zimowego pejzażu. Nieśmiałość wiosennego przebudzenia poprzedza eksplozję pełni koloru słonecznego lata. Pozostańmy przez chwilę w tym wyczarowanym przez artystkę świecie.

 

Poranek

 

 

Południe

 

Zmierzch

 

 

Wieczór

 

Terasa Skórowa tak pisała o artystce:
-  Atutem doświadczonego warsztatu artystki jest umiejętność przenikliwej obserwacji typów dzieci i niekiedy z ironia traktowanego-smaku ich dorosłych wychowawców. A także, mimo nowoczesnej konwencji-umiejętne różnicowanie gatunków tkanin: miękkości aksamitu, połysku jedwabiu, cielistego ciepła trykotu, twardości materii dżinsowej czy płóciennego, krochmalonego fartuszka.
Uroda dzieci pani Stanisławy polega na ich niewinności w ostatecznym rachunku. Jak ktoś powiedział, w wizerunku dziecka szukajmy prostoty, czystości i raju utraconego.


Prywatnie – WSPANIAŁA OSOBA, bezpośrednia, serdeczna, kochająca ludzi. Uwielbia gości, toteż nieraz w domu gości /z noclegami/ponad 20- cia osób –Wizyta w Jej domu –to wizyta  z klimatem staropolskiej gościnności .Mało tego- najczęściej  odwiedzający Ją , odjeżdżają z PREZENTAMI: czy to obrazy, czy przetwory kuchenne/jest super gospodynią/a stół ZAWSZE zastawiony smakołykami i aż ugina się od różnych przysmaków. Ma wspaniałego męża – ten z kolei  przygotowuje SUPER NALEWKI


Będąc  w okolicach Człuchowa, staram się nie omijać Jej domu. Gdybym nie odwiedził-zapewne przeżyłaby to ze smutkiem. A gościłem z wieloma znanymi postaciami sceny polskiej jak: – Emilia Krakowska, Barbarą Wrzesińska,  Anna Maria Adamiak ,Krzysztof Cwynar, Edward Hulewicz. Każdy z nich wychodził obdarowany wspaniałymi obrazami.


Nas z kolei cieszy każda wizyta artystki w Koszalinie – Choć minimalne staramy się odwdzięczyć Jej dobroć i cudowne serce.


KOCHANI-wejdźcie ja jej stronę internetową  -wystarczy wpisać Stanisława Sierant –malarka – zobaczycie Jej twórczość i dowiecie się więcej o samej artystce – POLECAM

 

 

Janusz Pietrzykowski

Foto- Zbigniew Sierant i arch. J.P.




paris_, 18-03-2013, odsłon: 9508

Komentarze
Edward Hulewicz
22-03-2013, 10:29:41
Jestem zafascynowany tym szczególnym, oryginalnym i bardzo osobistym malarstwem Stanisławy Sierant. Tym bardziej ciesze się z posiadania jednego obrazu tej wspaniałej malarki. Tobie Januszu słowa podzięki za opisanie sylwetki i twórczości tej znakomitej artystki. Słyszałem, że szykują się wernisaże Jej prac w Warszawie. Bardzo sie z tego cieszę. Warszawa czeka na Ciebie Stasiu. Pozdrawiam.

CZŁUCHOWIANKA
27-03-2013, 12:00:49
PANI STASIA TO HISTORIA MALARSTWA CZŁUCHOWA. Pamiętam jej wystawy portretów prostych ludzi-z charakterem, portrety DZIECI-przeurocze.PAMIĘTAM TEŻ WYSTAWY SKLEPOWE, KTÓRE ŻYŁY I ZDOBYWAŁY NAGRODY.AŻ DZIW BIERZE,ŻE TAK DŁUGO ŻYJE Z PASJĄ MALARSTWA.OBY JAKNAJDŁUŻEJ.Pani Stasiu kocham pani twórczość-GRATULUJE

Anna Adamiak
29-03-2013, 22:55:48
Januszu, to piękne,że napisłaes o Stasi! Malarstwo ma takie \"swoje\", od serca....nie jestem znawcą ale wiem co mi się podoba;-) i to warto oglądać ! nie ma smutku...:-) Wspaniale maluje portrety,jeden z nich jest w moim domu - portret Mai! patrząc na niego wspominam ten letni czas w Człuchowie i usmiech od razu gosci na twarzy...ile nas tam wtedy było!!! Dom Stasi i Zbyszka dał energię - juz tęsknimy! pozdrawwiam.ania i maja:-)

Krystyna Wojtas.
03-10-2014, 10:11:56
Art. plastyk Stanisława Sierant jest członkinią Związku Plastyków Artystów Rzeczpospolitej Polskiej Oddziału Koszalińskiego. Awiąze3k doceniając Jej osiągnięcia wystąpił dla Pani Stanisławy o odznaczenie "Zasłużony dla kultury", które to zostanie wręczone na II Biennale Plastyki`Grodzisk Wlkp.2014. Wcześniej zwracaliśmy się do Burmistrza Człuchowa o przyznanie Pani Stanisławie nagrody w dziedzinie kultury i dziedzictwa narodowego - no i otrzymała w 2013 roku. Gratulujemy Stasi osiągnięć i cieszymy się, że jest członkinią naszego ZPARP.

xxxx xxxx
10-01-2015, 11:54:26
Aura, która została utworzona wokół osoby Pani Stanisławy (zwłaszcza w Człuchowie) nie do końca jest autentyczna. Tak wiele niedopowiedzeń i niepełnych informacji w miejscowych mediach zaciera rzeczywistość twórczą artystki - niestety sama się na to godzi i jest jej to na rękę. Nikt przecież nie odważy się skrytykować twórczości "największej malarki w Człuchowie". Prawda jest inna - malarstwo Pani Stanisławy uległo uwstecznieniu - nie jest powrotem do źródeł twórczości autorki tylko wyjałowionym efekciarstwem i pójściem na łatwiznę, płytki koloryt prosto z "chińskich" farbek, infantylne przedstawienie tematu, brak głębi, itp. Widać komercjalizację wynikającą z "masówki" robionej na pokaz. Jak długo można ulegać fascynacji nierozwojowym warsztatem... można jak się wciska odbiorcy kit o nieprzeciętności twórczej, o oryginalności. Ilość wystaw w Człuchowie, wiecznie z tymi samymi szablonowymi pracami, potwierdza, że artystka bardziej chce istnieć publicznie niż pogłębiać swój warsztat i zachwycać czymś oryginalnym. Jej sukces przekłada się jedynie na towarzystwo wzajemnej adoracji przy otwarciu wystaw - potem jest martwa cisza. Szkoda, wieloletni dorobek Pani Stanisławy zasługuje na rzetelniejszą ocenę i podarowanie jej spokoju twórczego bez nacisków amatorskich grup goniących za "sukcesem". Medale, tytuły, wystawa za wystawą, autokreacja i sztuczna aktywność wynikająca z przynależności do takiego czy innego "związku" - publiczność kupi wszystko. Opisywanie dorobku malarskiego Pani Stanisławy ładnymi słowami, pełnymi zachwytu i uwielbienia jedynie wypacza charakter jej sztuki (pewnie tak ma się to odbywać, bo tak najłatwiej, "poprawnie") ale jest to nieobiektywne i fałszywe. Życzę Pani Stanisławie więcej twórczej pokory i przestrzeni, dystansu wobec słów i towarzystw... może jeszcze nie jest za późno aby namalować naprawdę dobry, prawdziwy obraz - bo to jest najważniejsze w sztuce.

Krystyna Wojtas.
27-01-2015, 23:34:21
Do xxxx xxxx - droga Pani anonimowa - bo tak sądzę po treści. Jeżeli ma się odwagę krytykować kogokolwiek i jego twórczość, to trzeba mieć też odwagę podpisać się z imienia i nazwiska. Jeżeli chce się zabłysnąć wiedzą z historii sztuki i występuje się w roli krytyka sztuki - to należy pamiętać, że anonim to człowiek bez honoru - to zwykły złośliwiec plujący na kogo się da, bo tak najłatwiej załatwić swoje porachunki z drugim człowiekiem. A przez wyżej podpisanego anonima xxxx przejawia się oprócz jadu i złośliwości wielka niewiedza i zazdrość. A Pani Stanisława ma jednak odbiorców swoich prac i miłośników swojej sztuki - czego życzę i "artyście" anonimowi...

XXXX XXXX
29-01-2015, 19:31:38
Szanowna Pani Krystyno, zapewniam, że nie jestem tzw. hejterem. Anonimowość to możliwość, z której mogę tu skorzystać pisząc swoją opinię (komentarz). Zdaję sobie sprawę, że na tle wszystkich superlatyw w powyższym temacie moja opinia jest niepopularna, proszę wobec tego nie pozbawiać mnie honoru... Anonimowość interpretuje Pani jak w czasach PRL-u, a te czasy już minęły... Szanuję odbiorców twórczości Pani Stanisławy i samą artystkę również - życząc jej dalszych sukcesów twórczych. Pozwoliłem sobie jedynie uchylić rąbek aury wokół kuluarów promocji osoby Pani Stanisławy... nie podoba to co się - trudno. A te kilka słów o pracach artystki, no cóż... również można się z nimi nie zgadzać. Jednak cenniejsza jest konstruktywna krytyka niż towarzyskie poklepywanie po plecach.
Dodaj komentarz
Twoje imie i nazwisko:

Wpisz komentarz:


Przepisz kod zabezpieczający:



 

 

 

Szukaj:
Gdzie kupujesz ubrania?
W galerii handlowej
Na bazarze
W sklepie z odzieżą na wagę
W innym miejscu
Nie kupuję ubrań
Za pomocą internetu

Wyniki